Rozpoczynając kolejny artykuł z cyklu „Prosto w mostu…” nie mogę uciec od jednej informacji do materiału poprzedniego dotyczącego autobusów MPK do Bzianki. Otóż jak donosi portal bratkowice.pl wójt naszej gminy rozpoczął rozmowy na temat przedłużenia linii MPK 20 z Mrowli aż do Bratkowic. Rozmowy takie miały się odbyć 4 września 2013 r. Cóż można powiedzieć – po prostu zbliża się referendum. Wspiera się największe sołectwo, gdzie rozegra się być, albo nie być obecnego wójta.

Wracając jednak do tematu głównego, należy zauważyć, że jest on równie skandaliczny jak ograniczenie autobusów MPK. O budowie chodnika przy drodze powiatowej 1391R w Bziance myślano od dawna. Dyskusje takie nabrały tempa, gdy Rzeszów wykonał chodnik przez całą dzielnicę Przybyszówka aż do granic z Bzianką. Propozycji rozwiązania problemu było kilka, ale nie ma sensu ich już teraz przytaczać.

Pierwsza poważniejsza inicjatywa wykonania nie tylko chodnika, ale i remontu drogi powiatowej pojawiła się w 2011 r., kiedy to radny powiatu Wiesław Kwasek ze Zgłobnia, złożył stosowne pisma u Starosty Powiatu Rzeszowskiego. Wnioskował o poszerzenie drogi, wykonanie chodników, oświetlenia, budowę zatoczek oraz wykonanie oznakowania poziomego i pionowego. W odpowiedzi starosta Józef Jodłowski zaznaczył, że sfinansowanie tej inwestycji jest niemożliwe, ponieważ musiałby w niej partycypować samorząd gminy Boguchwała (radny Kwasek pytał głównie o tereny tej gminy), jak również powiat miał ogromne problemy z remontami dróg zniszczonych w czasie powodzi w 2010 r. Możliwe było złożenie projektu na uzyskanie środków z Unii Europejskiej, ale realizacja pozytywnie rozpatrzonego wniosku trwałaby kilka lat. Mieszkańcy Bzianki o tej inicjatywnie i pismach (kliknij i przeczytaj) zostali powiadomieni w czasie zebrania 22 sierpnia 2011 r., które dotyczyło sprawy zupełnie innej, tj. likwidowanej wówczas szkoły w Bziance.

Sprawa przycichła na blisko rok. I nagle 7-8 sierpnia 2012 r. na odcinku drogi powiatowej w Bziance położono nową nawierzchnię asfaltową (kliknij i przeczytaj). Zdziwienie było duże, ponieważ wszyscy liczyli się ze złożeniem wniosku o środki unijne i realizacją możliwą dopiero za kilka lat. Okazało się, że powiat otrzymał środki unijne z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2007-2013 i dzięki temu wykonał remonty 7 odcinków dróg w różnych miejscach na terenie powiatu. Pozostała  do załatwienia sprawa chodnika.

Miesiąc później, 9 września 2012 r. w Bziance odbyło się zebranie wiejskie z udziałem radnego powiatowego Wiesława Kwaska i zastępcy wójta Wiesława Machowskiego. Radny Kwasek przedstawił wówczas plan remontu drogi powiatowej aż do Zgłobnia (kliknij i zobacz film). W przypadku Bzianki chodziło już tylko o wykonanie chodnika, ponieważ asfalt położono miesiąc wcześniej. Całość inwestycji oszacowano na 20 mln. zł., co i tak później zmniejszono. Ponieważ sprawa dotyczyła trzech podmiotów: gminy Świlcza, gminy Boguchwała i powiatu Rzeszów, odbyło się w tej sprawie kilka spotkań. W kilku pierwszych uczestniczyli przedstawiciele Bzianki. W przypadku naszego sołectwa, chodziło o to, żeby gmina przekazała ok. 12 tys. zł. na ujęcie w dokumentacji projektu chodnika w Bziance. Wydawało się, że władzom gmin uda się dogadać i projekt chodnika w Bziance zostanie włączony do projektu, który miał zostać przekazany Starostwu do końca 2012 r. Sprawa ponownie przycichła.

Prowadząc stronę Bzianki nieustannie interesowałem się sprawą, dlatego sam początkiem 2013 r. postanowiłem zasięgnąć w Starostwie informacji, co się w tej sprawie dzieje. Osłupiałem, gdy dowiedziałem się, że projekt został już pozytywnie rozpatrzony przez Radę Powiatu 17 stycznia 2013 r., ale z pominięciem Bzianki (kliknij i przeczytaj). Bzianka została pominięta, ponieważ gmina Świlcza nie była zainteresowana partycypowaniem w kosztach projektu (ok. 12 tys. zł.). Nikt także specjalnie o nasze interesy się nie walczył.

I teraz należy pochylić się nad zaangażowaniem, a raczej jego brakiem ze strony gminy. Odmowa uczestniczenia w pracach projektowych, które powyżej opisałem było najcięższym grzechem w tej sprawie. Wobec rzeczywistego kosztu wykonania całego chodnika w Bziance, możliwość przekazania sumy 12 tys. zł. na projekt, ze świadomością, że już kto inny sfinansuje resztę inwestycji, było prezentem dla gminy Świlcza. Niestety nie umiała z niego skorzystać, ze szkodą tylko i wyłącznie dla Bzianki. Co więcej, 20 marca 2011 r., jeszcze długo przed inicjatywą radnego Kwaska, w czasie zebrania w Bziance wójt został zobowiązany przez mieszkańców w drodze uchwały do podjęcia kroków w celu remontu drogi powiatowej. Oczywiście tego nie zrobił. Nie jest także tajemnicą to, że część rodziców z ul. Dębickiej nie zapisało dzieci do szkoły w Bziance właśnie z powodu braku chodnika.

Żeby tego było mało, w czasie zebrania wiejskiego 23 czerwca 2013 r. wójt Wojciech Wdowik, powiedział, że chodnik zostanie odłożony w czasie, ze względu na budowę kanalizacji (kliknij i zobacz film). Zaznaczył także, że gdy zrobi chodnik w Bziance, to inne sołectwa będą także naciskać w sprawie budowy chodników, np. Rudna Wielka. Chciałoby się w tym momencie napisać coś ostrzej. Jak można tak mydlić oczy mieszkańcom Bzianki? Jak wygląda wiarygodność wójta, który Bziance odmawia, ponieważ inni też będą prosić, a dziesięć dni przed zebraniem wiejskim Rada Gminy przekazała na chodnik przy drodze powiatowej w Rudnej Wielkiej kwotę 160 tys. zł. (kliknij i przeczytaj). Czy można milczeć, gdy widzi się coś takiego? Część sołectw potrafi walczyć o swoje i nie patrzeć się na inne. Bzianki to nie dotyczy, ponieważ o swoje walczyć nie umie i z reguły patrzy na inne wsie. To przykra prawda, od której był tylko jeden wyjątek – skuteczna obrona szkoły.

Ale prześledźmy jeszcze dokładniej jak w ciągu tylko tej kadencji gmina Świlcza dogadywała się z powiatem Rzeszów w sprawie chodników. Miało to miejsce czterokrotnie: dwa razy w 2011 i po razie w 2012 i 2013 r. Wnioski dotyczyły dwóch wsi: Bratkowic i Rudnej Wielkiej, tj. dwóch dróg powiatowych nr: 1333R i 2150R. Raz była to pomoc rzeczowa w postaci kilkuset metrów krawężnika, obrzeży, kostki brukowej, innym razem była to pomoc finansowa, której łączna suma oscyluje w granicach 195-200 tys. zł. Jak widać gmina w sprawie innych sołectw z powiatem dogaduje się znakomicie, tylko z Bzianką jakoś opornie idzie. A może za mało naciskamy na władze gminy w tej sprawie? Skoro inni zabiegają skutecznie, może wypada mniej się bać, a więcej działać?

Spróbowałem mniej więcej oszacować jaki byłby koszt pomocy rzeczowej, gdyby gmina zechciała przekazać ją powiatowi na chodnik w Bziance. Odcinek o którym mówimy to ok. 480 m., z czego jasno wynika, że konieczne byłoby po 480 m. krawężnika (30×100×15 cm., szary) i obrzeży (20×100×6 cm., szary), tyle samo metrów rury do przykrycia rowu, piasek lub kliniec i 480 m. kw. kostki (10×20×6 cm., szara z fazą) przy założeniu chodnika szerokiego na metr. Po zsumowaniu cen tych materiałów w producenta kostki, z którego najcześciej korzysta gmina Świlcza (nazwę pomijam), otrzymałem kwotę oscylującą w granicach 200 tys. zł. Wykonawstwo należałoby już do powiatu. Więc koszt byłby niemały, ale byłby do udźwignięcia przez budżet gminy, skoro jednorazowo do Rudnej Wielkiej przekazano na chodnik kwotę praktycznie podobną. Zachęcam do skorzystania z tych obliczeń naszych włodarzy, skoro sami jeszcze się o nie nie pokusili.

Z zazdrością i uznaniem spoglądam na rozwiązywanie spraw drogowych w gminie Boguchwała. Tam zarówno radni, jak i burmistrz potrafią dogadać się z władzami powiatowymi. Tylko w tym roku udało im się doprowadzić do pełnego remontu drogi powiatowej w Zgłobniu, Woli Zgłobieńskiej i Nosówce, wraz z budową chodników (w tym projekcie miała być właśnie Bzianka). W Racławówce powstanie droga rowerowa. Droga powiatowa przez Kielanówkę została przekazana przez Starostwo w zarząd gminie Boguchwała. Porównując gminę Boguchwała i Świlcza tylko na tej jednej płaszczyźnie widać przepaść. Szkoda, że Bzianka jest w tej gorszej drużynie.